Usłyszałem ostatnio, że na pierwszy rzut oka widać do kogo należy państwowa telewizja. Postanowiłem sprawdzić to szukając w internecie jakichś danych bo sam niewiele oglądam telewizję. Praktycznie od razu wpadłem na artykuł na jakiejś stronie, która mówiła o badaniu/liczeniu czasu antenowego partii i polityków. Artykuł ten mówił o tym, że jeden z członków
Krajowego Rejestru Radia i Telewizji Tomasz Borysiuk podliczył czas antenowy, jaki
TVP poświęciła poszczególnym partiom politycznym od 1 do 7 października czyli w bardzo ważnym okresie kampanii wyborczej. Oto wyniki jakie otrzymał:
prezydent - 9 wystąpień o łącznym czasie ponad 31 min.;
premier - 120 wystąpień, czas - ponad 4 godz. 41 min;
rząd - 153 wystąpień, czas - ponad 7 godz. 16 min.;
PiS - 344 wystąpienia, czas - ponad 16 godz. 52 min.;
PO - 165 wystąpień, czas - ponad 6 godz. 11 min;
Samoobrona - 76 wystąpień, czas - ponad 4 godz. 59 min.;
LPR - 69 wystąpień - czas ponad 3 godz. 41 min;
LiD - 152 wystąpienia, czas - ponad 5 godz. 6 min.;
PSL - 44 wystąpienia, czas - ponad 2 godz. 1 min.
Pan Borysiuk dodał również, że wystąpienia przedstawicieli rządu zostały w statystykach policzone dwukrotnie. Zarówno do ogólnego czasu rządu, jak i partii, którą dany członek rządu reprezentuje.
Jasno widać kto rządzi tą "niezależną" polską telewizją. Może dobrze, że nie oglądam nic oprócz meczy - a może nimi też manipulują.