Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 grudnia 2007

Children of Men

children of men
Film, który widziałem już dawno i jakiś fragment notki na jego temat leżał w "brudnopisach" od hohoho :) (od przed wakacji) . Pamiętam że byłem na nim z jedną sympatyczną znajoma i po filmie oboje mieliśmy raczej pozytywne nastawienie do pomysłu, scenariusza, muzyki, scen.

Children of Men jest filmem, który łączy w swojej fabule dwie postawy ludzi - postawę do tworzenia oraz postawę człowieka darzącego do samozagłady (właściwie to postawa całej ludzkości). Te dwie postawy przenikają się w filmie ale nacisk kładziony jest oczywiście na tę drugą. Film jest mocny, dobry i ma ten pewien niepokojący szczegół, że wszystko co w nim jest pokazane wcale nie jest aż tak bardzo nierealne czy fantastyczne. Możemy dotrzeć do tego typu rzeczywistości zadziwiająco szybko, chociaż mam nadzieję, że jednak jako rasa mamy tak samo dużo wewnętrznych mechanizmów obronnych co parcia w stronę destrukcji.

Film dobry 9/10

James Bond: Casino Royale

casino royale

Pod moją klawiaturę pójdzie też obejrzany przed wczoraj film (oglądałem go już jakiś czas temu ale wczoraj ponownie) Chodzi jak juz wiecie o Casino Royale (ostatnią, najnowszą cześć z serii o słynnym agencie, moim idolu James'ie Bondzie), które obejrzałem i nie rozczarowałem się, chociaż wcześniej nie byłem przekonany co do aktora wybranego do roli Jamesa Bonda. W nowym wcieleniu Bonda kilka rzeczy zwraca na siebie uwagę, rzuca się w oczy:
- film ma trochę bardziej mroczny
- James Bond trochę bardziej się brudzi, krwawi, robi błędy i ogólnie jakoś jest bardziej ludzki
- jest też mniej dystyngowany, ma trochę więcej negatywnych cech
- zdecydowanie ma i używa mniej gadżetów
- oprócz trochę za mocnych szkieł kontaktowych :)

Fabuła jest ciekawa, w sumie tylko raz poczułem, że trochę zaczynam się niecierpliwić, nudzić. Daniel Craig gra bardzo dobrze, chociaż czasami zbyt się usztywnia, ale to można zrzucić na karb charakteru postaci jaką odtwarza i tego że na pewno czuje, iż będzie porównywany do swoich bardziej lub mniej znakomitych poprzedników. Widać, że autorzy, scenarzyści filmu chcieli wnieść powiew świeżości do serii i chyba im się udało. “Casion Royale” to odważna próba zmiany wizerunku Jamesa Bonda - myślę, że udana.

Moja ocena 8,5/10

Transformers.

transformersLeże i choruje, zwolnienie lekarskie do 24 grudnia więc mam czas na oglądanie filmów. W tym tygodniu obejrzałem ich już 6 (w trzy dni w sumie). Transformers leciał w "kinie Przemek" wczoraj wieczorem - ogólnie to przyjemna bajeczka i nic więcej: samochody i czołgi latają w powietrzu, same roboty ciekawie się transformują i w ostrzejszych momentach słyszalna jest mocna, gitarowa muza. Prostą jak budowa cepa fabułę zostawmy w spokoju, bo jest oczywistym, że teraz w filmach nie o to przecież chodzi ;)

Dodatkowo da się zauważyć tendencję do upychania w filmie jak największej ilości motywów tak, aby trafić pod widzów w różnym wieku. Pościgi, strzelanie, wybuchy i miseczka C dla starszych, a dla dzieciaków scena z robotami chowającymi się przed mamą bohatera. Plus mały robot Frenzy, który wydaje dziwne dźwięki, a pełni rolę podobną jak Jar Jar Binks w Gwiezdnych Wojnach czyli nadaje się jedynie na kubki lub zabawkę w McDonald’s - do filmu nie wnosi nic prócz tego że jest.

Jak dla mnie film taki w sam raz na nudny wieczór jako zabijacz czasu - moja ocena 5/10