Dodatkowo da się zauważyć tendencję do upychania w filmie jak największej ilości motywów tak, aby trafić pod widzów w różnym wieku. Pościgi, strzelanie, wybuchy i miseczka C dla starszych, a dla dzieciaków scena z robotami chowającymi się przed mamą bohatera. Plus mały robot Frenzy, który wydaje dziwne dźwięki, a pełni rolę podobną jak Jar Jar Binks w Gwiezdnych Wojnach czyli nadaje się jedynie na kubki lub zabawkę w McDonald’s - do filmu nie wnosi nic prócz tego że jest.
Jak dla mnie film taki w sam raz na nudny wieczór jako zabijacz czasu - moja ocena 5/10
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz