niedziela, 13 października 2024

Babciowe oszczędności.

 Świadczenie "babciowe" to niewątpliwie gorący temat w polskich mediach i domach. Wprowadzenie tego świadczenia ma na celu wspieranie aktywności zawodowej rodziców oraz zapewnienie opieki nad małymi dziećmi. Ale czy rzeczywiście przełoży się to na oszczędności dla rodzin? Przyjrzyjmy się temu zagadnieniu bliżej.

Co to jest "babciowe"?

Zacznijmy od przypomnienia, czym dokładnie jest świadczenie "babciowe". Jest to wsparcie finansowe dla rodziców, którzy powierzają opiekę nad swoim dzieckiem osobie spoza rodziny lub placówki opiekuńczej. Świadczenie ma na celu zachęcenie rodziców do powrotu na rynek pracy lub kontynuowania kariery zawodowej.


Potencjalne oszczędności:

  • Niższe koszty opieki: Dla wielu rodzin największym wydatkiem związanym z wychowaniem dziecka są koszty opieki. "Babciowe" może znacząco zmniejszyć ten ciężar finansowy, zwłaszcza w przypadku korzystania z prywatnych żłobków czy niani.
  • Większa elastyczność finansowa: Dzięki dodatkowej gotówce rodzice mogą łatwiej pokryć inne wydatki związane z wychowaniem dziecka, takie jak zakup ubranek, zabawek czy żywności.
  • Możliwość oszczędzania: Część świadczenia można przeznaczyć na przyszłość dziecka, np. na edukację czy mieszkanie.

Czy "babciowe" to faktycznie oszczędności?

Chociaż świadczenie "babciowe" niesie ze sobą wiele korzyści finansowych, warto zwrócić uwagę na kilka aspektów:

  • Warunki otrzymania: Aby otrzymać świadczenie, należy spełnić określone kryteria, co może ograniczyć dostępność programu dla niektórych rodzin.
  • Wysokość świadczenia: Kwota świadczenia może być niewystarczająca na pokrycie wszystkich kosztów związanych z opieką nad dzieckiem.
  • Inne koszty: Należy pamiętać, że opieka nad dzieckiem wiąże się również z innymi kosztami, np. zakupem dodatkowych produktów czy sprzętu.

Podsumowując:

Świadczenie "babciowe" to z pewnością krok w dobrym kierunku, który może pomóc wielu rodzinom w pogodzeniu życia zawodowego z rodzicielstwem. Jednak czy jest to faktycznie oszczędność? To zależy od indywidualnej sytuacji każdej rodziny. Warto dokładnie przeanalizować swoje potrzeby i możliwości finansowe, zanim podejmiemy decyzję o skorzystaniu z tego świadczenia.

  • Czy "babciowe" rozwiązuje problem dostępności miejsc w żłobkach?
  • Jakie są Wasze doświadczenia z opieką nad małymi dziećmi?
  • Czy uważacie, że wysokość świadczenia jest wystarczająca?


poniedziałek, 26 października 2020

Zwolnienia grupowe w ABB Bielsko-Biała

 

W piątkowym komunikacie (23.10.2020) do załogi dyrektor 3 największych fabryk ABB w Polsce Grzegorz Konior poinformował pracowników o koniecznej redukcji etatów. Decyzję tą uargumentował wygaszeniem linii produkcyjnej UPS w związku z czym zatrudnienie przy produkcji tego produktu monterzy i pracownicy biurowi stracą pracę. Łącznie zwolnionych ma zostać około 130 osób - 70 pracowników linii produkcyjnej oraz 60 pracowników administracyjno- inżynieryjnych. Od poniedziałku 26.10.2020 rozpoczną się negocjacje ze stroną związkową mające ustalić szczegóły tego grupowego zwolnienia. Oficjalne zasady zwolnień podane zostaną w terminie do 20 dni roboczych.

Dodatkowo dyrekcja poinformowała, ze w związku ze sporym spadkiem zamówień rozważane sa kolejne redukcje stanowisk. 

piątek, 22 września 2017

GE (General Electric) bliskie sprzedaży - kupcem ABB !

General Electric Co. zbliża się do porozumienia w sprawie sprzedaży swojej branży rozwiązań przemysłowych ABB Ltd. w umowie o wartości 2,5 mld USD do 3 mld USD, a osoby z wiedzą na ten temat.

Amerykański producent, który najpóźniej w przyszłym tygodniu ogłosi zgodę
Szwajcarska firma zapłaci 2,5 miliarda dolarów do 3 miliarda dolarów, mówią ludzie

Firmy najprawdopodobniej ogłoszą zgodę w przyszłym tygodniu, mówili ludzie, którzy zażądali, aby nie zostać zidentyfikowana, ponieważ rozmowy są prywatne. Decyzja ta ogranicza miesięczny proces przetargowy po tym, jak GE położył na szali grudniową jednostkę produktów elektrycznych.


Transakcja ta jest pierwszą wielką zmianą w portfelu nowego dyrektora generalnego GE, Johna Flannerygo, który stara się odwrócić tegoroczny największy spadek na indeks Dow Jones Industrial Average. Pod naciskiem inwestora działającego w firmie Trian Fund Management, GE zgodził się w marcu, aby pogłębić cele w zakresie redukcji kosztów. Wpływy z sprzedaży rozwiązań przemysłowych posłużą do finansowania restrukturyzacji, powiedziała firma.

GE i ABB, największy na świecie dostawca sieci energetycznych, kończą prace nad umowami dotyczącymi dostaw i usług przyszłego wyposażenia, a rozmowy mogłyby zostać opóźnione lub rozbite.

ABB nie komentuje plotek i spekulacji, powiedział rzecznik. Rzecznik GE odmówił komentarza.

Akcje ABB spadły o 0,5 procent do 23,85 franków szwajcarskich o 2:38 pm w Zurychu, dając firmie wartość rynkową w wysokości 51,7 mld franków (53,3 mld dolarów). Akcje GE wzrosły o mniej niż 1 procent do 24,81 dolarów przed rozpoczęciem regularnego obrotu w Nowym Jorku.

Wyłączniki

Flannery, która zajmowała się fuzją i przejęciami GE w latach 2013 i 2014, powiedział, że w listopadzie zamierza przedstawić swoje plany dla firmy Boston i jej portfolio. Były prezes Jeffrey Immelt, twórca turbin gazowych, silników odrzutowych i maszyn ultradźwiękowych przechylił się w kierunku produkcji sprzętu w ostatnich latach, przy jednoczesnym wyczerpaniu większości operacji finansowych i konsumenckich.

Rozwiązania przemysłowe, jedna z mniejszej i mniej eleganckiej działy GE, sprzedają produkty dystrybucyjne, takie jak wyłączniki i rozdzielnice. Firma ma około 13 000 pracowników.

Sprzedaż jest częścią szerszej reorganizacji GE Energy Connections & Lighting, która w ubiegłym roku była najmniej rentowna w segmencie firmy z marżami 2,1 procent. GE wprowadziła również na rynek swoje ikonowe żarówki produkcyjne. Firma łączy połączenia energetyczne z firmą GE Power.

GE powiedział, że porozumienie w sprawie rozwiązań przemysłowych najprawdopodobniej zakończy się w tym roku lub na początku 2018 r.

Portfolio ABB

ABB stara się wzmocnić portfel po zawarciu czteroletniego planu restrukturyzacji, w trakcie którego przegrupował działalność i odniósł nacisk ze strony działacza Cevian Capital AB na zerwanie działalności gospodarczej.

Od roku 2010 firma ABB zainwestowała w operacje w USA około 11 miliardów dolarów, a transakcja GE wzmocni szwajcarski parkiet w Ameryce Północnej. ABB kupiła austriacką firmę zajmującą się oprogramowaniem przemysłowym za około 2 miliardy dolarów w kwietniu, aby wyeliminować lukę w swojej branży automatyki.

Wzrost organiczny będzie dla ABB skoncentrowany w przyszłości, a przejęcia akwizycja może, szef Prezydent Ulrich Spiesshofer poinformował Bloomberg w wywiadzie dla Szanghaju w dniu 16 września.

środa, 3 października 2012

Gmail szuka od teraz także w załącznikach

Gmail
Szukacie przesłanego Wam kiedyś mailem dokumentu, ale pamiętacie tylko fragment jego treści, nie zaś nazwę pliku lub temat wiadomości? Od teraz jego znalezienie nie powinno stanowić problemu.

Jak donosi
Google Operating Systems, Google wprowadził do Gmaila opcję przeszukiwania załączników, dzięki czemu znalezienie PDF-a czy prezentacji nie powinno być teraz problemem. Aby przeszukać załączniki, trzeba wpisać szukaną frazę po prostu w pole wyszukiwania. Jeśli jednak chcecie ograniczyć poszukiwania tylko do dokumentów z załącznikami, przed frazą dodajcie has:attachment.

Niestety, system ma na razie jedną słabość - polskie znaki. Dlatego, jeśli szukacie dokumentu, to lepiej, żeby pamiętany przez fragment ich nie miał.


źródło:gazeta.pl

wtorek, 24 lipca 2012

Rosyjski projekt Avatar - nieśmiertelność dla milionerów

Osiągnąć nieśmiertelność - taki cel stawiają sobie naukowcy do 2045 roku. Pomysł może wydawać się nierealny i kompletnie oderwany od rzeczywistości, ale twórca projektu i towarzyszący mu eksperci z całego świata przekonują, że to bardziej „science” niż „fiction”. Zapoczątkowany w Rosji projekt Avatar ma przenieść ludzką świadomość do ciała robota, niestety jak wszystkie projekty naukowe, potrzebuje pieniędzy. Autor pomysłu rozpoczął poszukiwania funduszy u najbardziej oczywistego źródła - najbogatszych ludzi świata.

Rosjanin Dmitry Itskov w 2011 rozpoczął inicjatywę „2045” - ruch społeczny, wokół którego skupił przedstawicieli wielu różnych profesji, ze szczególnym uwzględnieniem naukowców z dziedzin takich biotechnologia, cybernetyka, nanotechnologia czy kognitywistyka. Członkowie ruchu „2045” twierdzą, że ludzkość skupia się obecnie na teraźniejszości, całkowicie pomijając kwestie rozwoju cywilizacyjnego i mądre planowanie długookresowe – dziesiątki lat w przyszłość. Znany amerykański naukowiec prof. Raymond Kurzweil, również zrzeszony wokół „2045”, opowiada, że obecne konferencje naukowe rzadko wybiegają w przyszłość dalej niż 2 lata, zaś debaty naukowców o tym, co będzie z ludzkością za 5 lat to prawdziwa rzadkość.

Ty również możesz się przyłączyć

W tej sytuacji członkowie ruchu rozpoczęli "megaprojekt" dla całej ludzkości. Celem inicjatywy jest podniesienie poziomu cywilizacyjnego i dokonanie kolejnego kroku w ewolucji człowieka. Naukowcy chcą do 2045 roku stworzyć możliwość przenoszenia tożsamości do ciała robota, co w efekcie zapewni nam nieśmiertelność. Oczywiście tak ambitny cel nie może zostać osiągnięty od razu, dlatego utworzono projekt Avatar, który w 4 głównych etapach ma doprowadzić nas do zupełnie nowej rzeczywistości. Twórcy projektu zdają sobie również sprawę, że tak wielkie przedsięwzięcie wymaga zaangażowania specjalistów z bardzo wielu dziedzin. Dlatego planują między innymi stworzenie sieci społecznościowej immortal.me, która skupi przedstawicieli różnych profesji. Obecnie ruch popiera ponad 10 000 osób z całego świata, a liczba ta ciągle rośnie. Do inicjatywy „2045” może się przyłączyć każdy, nie trzeba być naukowcem - jednym z celów jest dotarcie do świadomości jak największej liczby osób.

Ambitne etapy projektu

Pierwszy etap - Avatar A - zaplanowano na lata 2015 - 2020. Obejmuje on stworzenie humanoidalnego robota, sterowanego za pomocą myśli. Ten cel wcale nie jest taki nierealny, jakby mogło się wydawać. Znana z zaawansowanych projektów dla wojska, amerykańska agencja DARPA już od dłuższego czasu pracuje nad stworzeniem podobnego robota wojskowego, który będzie sterowany zdalnie, za pomocą myśli. Co więcej, przedstawiciele „2045” zapowiadają, że chcieliby połączyć wysiłki z DARPA i wspólnie dążyć do przedstawionego celu. Avatar B (lata 2020 - 2025) to drugi etap projektu, w którym do ciała robota zostanie przeszczepiony ludzki mózg, zapewniając nam co najmniej wydłużenie życia o kilkadziesiąt do kilkuset lat, a być może nawet nieśmiertelność, jeśli uda się jakoś powstrzymać proces starzenia mózgu. Etap Avatar C rozpocznie się w roku 2030 i zakłada stworzenie do 2035 r. sztucznego mózgu, do którego będzie można przenieść naszą osobowość tuż przed śmiercią. Ostatni krok to Avatar D - zaplanowany na lata 2040 - 2045 finalny etap, który zakłada przenoszenie osobowości do naszych hologramów. W ten sposób wejdziemy na nowy poziom egzystencji, gdzie ciało – ani prawdziwe, ani sztuczne – nie będzie nam już potrzebne.

Ruch „2045” posiada już biuro w Rosji, ale niedługo otwarta zostanie również placówka badawcza w USA. Głównym zadaniem obu biur ma być zbieranie funduszy na bieżące potrzeby projektu. Łatwo się jednak domyślić, że z samych datków nie da się sfinansować tak dużego projektu. Dmitry Itskov postanowił temu zaradzić i wystosował list do najbogatszych ludzi świata. Informuje w nim o założeniach projektu i za wsparcie finansowe obiecuje nieśmiertelność w formie przeszczepiania mózgu darczyńcy do sztucznego ciała. Założyciel ruchu „2045” zapewnia, że osobiście będzie nadzorował proces przenoszenia organu każdego z bogaczy i daje gwarancje, że nastąpi to jeszcze za ich życia. Na potwierdzenie swoich słów Rosjanin proponuje zorganizowanie konferencji ze specjalistami z całego świata, na której potwierdzą oni możliwość zrealizowania jego wizji.

Czy to może się udać?

Ciężko dzisiaj oceniać na ile projekt Avatar ma szanse powodzenia. Chwilowo więcej w nim teorii niż praktycznych rozwiązań, ale powiększające się grono ekspertów i osób popierających pomysł daje pewne nikłe nadzieje na sukces. Pewne wątpliwości mogą się jednak nasunąć – o ironio – po przeczytaniu kilku powieści i obejrzeniu paru filmów science-fiction. To przecież tam autorzy zazwyczaj snują ponure wizje ludzkości, w której roboty służą nam w codziennym życiu, by potem zbuntować się i zniszczyć całą naszą cywilizację. Wystarczy tu wymienić takie tytułu jak: „Ja robot”, „Matrix”, „Avatar”, „Surygaci”, „Terminator”, „Dżihad Butleriański” i wiele innych. Czy Dmitry Itskov nie czyta książek i nie chodzi do kina?!

GB/SW/SW

wtorek, 17 lipca 2012

Sami zatankujemy LPG na stacji.

W sierpniu rozpoczną się konsultacje międzyresortowe dotyczące umożliwienia klientom stacji benzynowych samodzielnego tankowania LPG - dowiedziała się Wyborcza.biz. - To może być krok do obniżki cen gazu, nawet o 10 gr. za litr - komentuje Marcin Szponder, dyrektor do spraw regulacji rynku w Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego

Wprowadzenie nowych przepisów obniży cenę autogazu nawet o 10 gr. na litrze.

Dziś w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Wodnej odbyło się eksperckie spotkanie z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Gospodarki. Co udało się na nim ustalić? - Chcemy, aby była możliwość dokonania wyboru przez klienta, czy chce tankować LPG sam, czy woli być obsługiwany - zdradza Mikołaj Karpiński, rzecznik MTBiGW - Umożliwienie tankowania przez klienta musi odbyć się z zachowaniem bezpieczeństwa i tym aspektem zajmie się Ministerstwo Gospodarki. Strony dały sobie czas do sierpnia, aby przygotować odpowiednie rozporządzenia regulujące te kwestie. Po tym okresie nastąpią konsultacje międzyresortowe.

- Danie klientowi wyboru to pozytywna informacja - skomentował Marcin Szponder z Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego - Dziś aby zatankować pojazd trzeba posiadać uprawnienia i przejść szkolenie. Przy obecnej rotacji pracowników na stacjach paliw to duży koszt. Pracownik do obsługi LPG musi zdać egzamin, nie ma więc go w pracy przez kilka dni. Za szkolenie trzeba dodatkowo zapłacić. Te zmiany doprowadziłyby do likwidacji kolejnego zawodu regulowanego w Polsce.
- Szkolenie pracowników stacji w zakresie dystrybucji autogazu jest zadaniem, na które trzeba przeznaczać specjalny czas i środki - przyznaje Krzysztof Starzec, dyrektor działu paliw Statoil Poland.

Według Szpondera pewne elementy z obecnego szkolenia, które byłyby przydatne w nietypowych sytuacjach, można by zawrzeć w stanowiskowym szkoleniu BHP, które muszą przejść wszyscy pracownicy stacji. Szkolenie z obsługi stanowisk LPG mogliby przechodzić także przyszli kierowcy. - Możliwe jest zorganizowanie szkoleń z samodzielnego tankowania LPG podczas kursu na prawo jazdy i wprowadzenie dodatkowych pytań dotyczących tej kwestii na egzaminach końcowych - uważa Andrzej Kolasa, zastępca dyrektora Transportowego Dozoru Technicznego.

Czy mniejsze koszty obsługi stanowisk LPG przełożyłyby się na niższe ceny paliw? - Trudno jednoznacznie ocenić, ale z ankiety przeprowadzonej wśród naszych członków wynika, że wprowadzenie samoobsługi spowodowałoby obniżkę ceny gazu o 5-10 groszy - ujawnia Szponder.

Jak zaznacza Szponder, więcej będzie można powiedzieć, gdy poznamy szczegóły rozporządzeń. - Główna kwestia, która może mieć wpływ na ceny LPG, to dodatkowe wymogi, jakie zostaną wprowadzone do przepisów, jeśli chodzi o uproszczenie i bezpieczeństwo tankowania - zastrzega dyrektor.

źródło: gazeta

środa, 20 czerwca 2012

Rządowe próby cenzurowania internetu - raport Google


logo Google Według Google rządy oraz organizacje rządowe coraz częściej próbują cenzurować sieć. I nie chodzi tylko o państwa niedemokratyczne.
Google zwraca uwagę na to, że według ich danych w ciągu ostatnich sześciu miesięcy znacząco wzrosła liczba przypadków, w których rządy bądź organizacje rządowe państw zgłosiły się do niego z prośbą o usunięcie jakichś danych z jego wyszukiwarki lub innych serwisów. I nie chodzi tylko o państwa niedemokratyczne. Przykładowo, hiszpańskie organy sądowe poprosiły o usunięcie 270 linków do artykułów krytycznych wobec niektórych polityków. Kanada poprosiła o usunięcie filmiku, na którym jego autor oddaje mocz na paszport tego kraju i spuszcza go w toalecie. Pakistan zwrócił się z prośbą o usunięcie sześciu filmików satyrycznych dotyczących armii i polityków.
W takich wypadkach Google zazwyczaj odmawia. Zgadza się tylko w przypadkach bardziej skrajnych, gdy, na przykład, Wielka Brytania prosi o usunięcie materiałów promujących terroryzm.
Ogółem Google odrzuca jednak większość - aż 65 procent - żądań usunięcia jakichś materiałów ze swoich serwisów kierowanych do niego przez sądy. Dla porównania liczba ta w wypadku próśb nieformalnych wynosi o wiele mniej - 47 procent.

Google planuje zrobić kopię zapasową całego świata

Wygląda na to, że za mechanizmem Knowledge Graph kryje się znacznie więcej, niż dotychczas myśleliśmy.


Google poznaje kontekst i sens wyrażeń (fot. Robert Scoble / flickr.com / CC)

Knowledge Graph, którego zastosowanie możecie zobaczyć w wynikach wyszukiwania Google, ma znacznie szersze ambicje. Za jego sprawą, firma z Mountain View chce stworzyć katalog każdej możliwej rzeczy na świecie. Zważywszy na to, że dla wielu ludzi Google jest głównym źródłem informacji, to doskonała wiadomość - bez problemu znajdziemy bowiem odpowiedź na każde pytanie, informacje o każdym przedmiocie czy osobie. W jaki sposób to zrobi?

Specjalista od semantyki, John Giannandrea, wyjaśnia to na przykładzie drinka Mojito. Drink ten ma swoje składniki - m.in. miętę, rum, brązowy cukier i lód. Stworzony zostanie więc katalog dla wpisu "mojito" i zostanie on połączony ze składnikami. Podstawową różnicą między zwykłą bazą danych, a katalogiem, są relacje - połączenie drinka z jego składnikami. To połączenie będzie osobnym bytem, który mówi "To jest składnik tego".

W tej chwili w bazie Google'a znajduje się 500 milionów przedmiotów. To dopiero początek.

źródło: chip.pl

piątek, 1 czerwca 2012

Tak się bawią milionerzy: rosyjski Zuckerberg wyrzucał banknoty za okno !

27-letni Paweł Durow, założyciel i szef największego w Rosji serwisu społecznościowego vKontakte.ru, wzbudził w Sankt Petersburgu małą sensację - z okna biura puszczał samolociki zrobione z banknotów o nominale 5 tys. rubli (ok. 540 zł)


Paweł Durow wyrzuca przez okno banknoty. Kadr z rosyjskiej telewizji Rossija24

Pod siedzibą spółki szybko zebrał się tłum. Durow i jego współpracownicy wypuścili w sumie samolociki o wartości ok. 6,5 tys. złotych. "Musieliśmy wkrótce przestać, bo ludzie zaczęli się zachowywać jak zwierzęta" - napisał Durow na Twitterze . Ale zapowiedział, że wkrótce podobnych happeningów będzie więcej.

Gdy cały incydent nagłośniły rosyjskie media, Durow tłumaczył, że chciał stworzyć "wesołą atmosferę" - w Sankt Petersburgu obchodzono akurat tzw. dzień miasta. "Russia Today" przywołuje wypowiedzi rosyjskich blogerów, którzy skrytykowali zabawę rosyjskiego multimilionera. - 5 tys. rubli to dla wielu duża suma, to było okrutne puszczać banknoty w tłum i patrzeć na zachowanie ludzi - napisał jeden z nich.

VKontakte jest w Rosji popularniejsze od Facebooka - ma ok. 120 mln użytkowników. Majątek Durowa, który jest o rok młodszy od Marka Zuckerberga i ma ok. 12 proc. udziałów w vKontakte, szacuje się na 250 mln dol.

Durow ostatnio ogłosił, że rezygnują z planów wprowadzenia serwisu na giełdę. Właśnie przez Facebooka. - Debiut Facebooka zniszczył zaufanie wielu prywatnych inwestorów w serwisy społecznościowe. Przesuwamy datę naszego debiutu na nieokreślony termin - napisał na Twitterze.

Tomasz Grynkiewicz

środa, 23 maja 2012

Aktorzy z "Top Gun" dziś (1886 - 2012)

Aktorzy którzy zagrali główne role w kultowym filmie "Top Gun" - tak wyglądają dzisiaj !  
Zobacz !



Jak widać dla niektórych czas jest bardziej łaskawy niż dla innych :)

poniedziałek, 21 maja 2012

Jak poderwać harcereczkę?

W momencie w którym wstępujesz do drużyny harcerskiej i pierwszy raz widzisz kobietę w szarym mundurze, nakładasz na siebie swoistą klątwę, klątwę która będzie ciążyć na Tobie do końca życia.

Jesteś skazany na harcerkę-partnerkę. Przykro mi, ale tak właśnie jest. Po przeprowadzeniu dokładnych badań społecznych okazało się, że prawie 90% harcerzy związało się trwale z kobietą która choć raz w życiu miała w ręku siekierę, przy której pomocy budowała tablicę ogłoszeń.

Co w nich wyjątkowego i skąd bierze się ta klątwa?

– Mają w sobie zbiór mocno poszukiwanych cech – mówi pewien anonimowy amant – Są pracowite, odpowiedzialne i potrafią sobie radzić. Pewnie spytacie, czemu anonimowy? Cóż odpowiedzią na to może być jedna z wymienionych cech – skoro potrafią radzić sobie same, to świetnie poradzą sobie z biednym harcerzem. Ten terroryzowany będzie mimowolnie dzielił się obozowym podwieczorkiem, podawał gwoździe, czy chodził na wspólne wypady do lasu obładowany wszystkimi ogromnie potrzebnymi jej przedmiotami. Koszmar, ale mówiąc poetycko, gorszym koszmarem jest spędzanie nocy w jednoosobowym śpiworze. Nie żebym sugerował, że harcerze wyczyniają jakieś niemoralnie rzeczy. Dlatego więc postanowiłem skomponować tych kilka metod na które każda harcerka poleci, a być może wybroni was również przed pantoflarstwem.

piątek, 18 maja 2012

Ceny benzyny w roku 2008 i w 2012 - porównanie

Ceny benzyny w roku 2008 i w 2012 - składniki

W szczytowym okresie cen ropy w lipcu 2008 roku, ropa naftowa Brent osiągała 143 $/bbl (WTI była wtedy droższa i osiągnęła 145 $). Dzisiaj ropa Brent jest po 112 dolarów. Ale wtedy benzynę mieliśmy po 4,70 zł/litr, a dzisiaj mamy po 5,86. Dlaczego? Tańsza ropa, a droższe paliwa? Przyjrzyjmy się tej zagadce.

Porównajmy składniki cen w lipcu 2008 i obecnie.

1. Ropa jest tańsza, ale złotówka znacznie słabsza (lipiec 2008 = 2,07, obecnie = 3,28), więc ropa w złotówkach kosztuje znacznie drożej - o 45 groszy na litrze. To podstawowy czynnik zmiany.

2. Rafineria zarabia także znacznie lepiej. Marża (w przybliżeniu koszt przerobienia ropy na benzynę( w 2008 roku wynosiła zaledwie 15 groszy na litrze, gdy dzisiaj wynosi 48 groszy - wzrost o 33 grosze.

3. Dystrybucja , czyli stacje paliw też mają się lepiej. Stacje na sprzedaży litra paliwa "zarabiały" 20 groszy, teraz 31 groszy, czyli o 11 groszy więcej.

4. Podatki kwotowe (akcyza i opłata paliwowa) praktycznie nie zmieniły się.

5. VAT (podatek naliczany procentowo) znacznie się podniósł (efekt rosnącej ceny detalicznej). Z każdego litra benzyny fiskus pobierał 85 groszy VAT-u, dzisiaj jest to 110 groszy, czyli 25 groszy więcej.

Podsumowując: ropa + 45 groszy, rafineria + 33 gr, stacje + 11 gr i VAT +25 groszy. To daje 1 złoty 14 groszy (i jeśli dodać 2 grosze podatków kwotowych) mamy o 1 złoty i 16 groszy wyższe ceny benzyny.

Jak nie stać się piratem ? :)


Masz zamkniętą sieć Wi-Fi zabezpieczoną tak bardzo, jak tylko można? Oznacza to, że korzystasz z niej tylko ty. Jeżeli ją otworzysz – z twojego dostępu do Internetu korzystać może każdy, a więc nie ponosisz już odpowiedzialności za pobieranie/wysyłanie pirackich treści. Tak przynajmniej twierdzi fiński sąd.

Obrońca opublikował informację prasową, z której wynika dokładnie to, co przeczytaliście wyżej. Z jej dalszej części możemy się dowiedzieć, że naruszenia praw autorskich miały miejsce w 12 minutowym okresie 14 lipca 2010 roku, a organizacja antypiracka zaczęła domagać się 6 tys. euro odszkodowania. Problem w tym, iż nie potrafiła udowodnić pewnej pani, że to właśnie ona dokonała złamania praw autorskich. Wszystko przez to, że w tym czasie, w zasięgu sieci bezprzewodowej odbywała się impreza, która zgromadziła około 100 osób.

Wnioskodawcy nie potrafili przedstawić żadnych dowodów, że w pobieraniu plików udział brała właścicielka połączenia internetowego. Dlatego sąd zbadał, czy otwarte połączenie Wi-Fi może być uważane za naruszenie ustawy o prawie autorskim. Finalnie doszedł do wniosku, że oskarżona nie może być odpowiedzialna za naruszenie prawa popełnione przez osoby trzecie.

źródło: onet.pl

wtorek, 15 maja 2012

CashFunk - Zarabianie w internecie - opis po polsku.

http://cashfunk.blogspot.com/ - stronka poświęcona opisowi działania systemu typu BUX, w którym można za przeglądanie reklam zarobić kilka dolarów miesięcznie. Zarabia się oglądając reklamy przygotowywane codziennie dla każdego użytkownika. Wysokość zarobków jest uzależniona od ilości czasy poświęconego na reklamy i od systematycznego klikania.


Ciekawa alternatywa dla rosnącej inflacji. Z czasem jest szansa aby system ten stał się głównym źródłem dochodu.

czwartek, 10 maja 2012

Matura 2012 będzie łatwa, bo tak chcą władze. Zapewnia... Wojciech Cejrowski

Matura 2012 będzie łatwa, bo tak chcą władze. Zapewnia... Wojciech Cejrowski

Drodzy maturzyści, odłóżcie książki i idźcie się rozluźnić. Tegoroczne egzaminy maturalne najprawdopodobniej będą bowiem banalnie proste. Takie obietnice składa Wam nie byle kto, bo najpopularniejszy polski podróżnik Wojciech Cejrowski. I twierdzi, że łatwych matur chce sam rząd.

 
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta 

Na swoim blogu Wojciech Cejrowski opisuje, jak stryj, a raczej stryja pies imieniem Niusiek, nakłonił go do wspomnień z licealnych czasów. A dokładnie tych czasów, gdy znany podróżnik zdawał egzamin maturalny. Jak sam podkreśla, nie łatwych nie tylko dla maturzystów. - Kiedy to było? Stan wojenny, PRL, ludzie generała Jaruzelskiego zatłukli pałami na śmierć Grzegorza Przemyka - maturzystę z mojego liceum. Proszę sobie "wyguglować" rok i okoliczności - pisze Cejrowski. Jak się jednak okazuje, tamta władza, która zabiła Przemyka, była pod pewnymi względami lepsza od tej, z którą mamy do czynienia dzisiaj.

Dlaczego? - Po śniadaniu poszedłem do siebie i zainspirowany gadką o maturze postanowiłem sprawdzić czy jeszcze byłby w stanie dzisiaj zdać maturę. Najpierw wyszukałem zadania maturalne z matematyki. Te które dają teraz. Były podejrzanie łatwe - relacjonuje. Wkrótce okazało się jednak, że przypadkowy powrót do wspomnień ze szkoły przerodził się w śledztwo demaskujące to, jak obecne władze manipulują społeczeństwem. A przede wszystkim, najmłodszym pokoleniem. - Wyszukałem więc zadania maturalne z czasów, gdy sam zdawałem maturę. Te stare zadania maturalne z "moich czasów" byłyby teraz za trudne - coś tam policzyłem, ale nie byłem pewien czy poprawnie - opisuje Wojciech Cejrowski.

Będzie łatwo, bo taki jest plan

Dodając, że ta zaskakująca różnica w poziomie trudności zadań między okresem stanu wojennego a dniem dzisiejszym skłoniła go do skonsultowania swoich podejrzeń z naukowcami. - Zadzwoniłem do kolegi, który wykłada fizykę teoretyczną na Uniwersytecie i pytam go o poziom tamtych naszych matur w stosunku do dzisiejszego. Zaśmiał się i mówi tak: Stary, to co myśmy mieli na maturze, dzisiaj robi się na trzecim roku studiów, ale uważaj... specjalistycznych! - twierdzi wędrowiec.

I stawia dwie niezwykle ważne tezy, które chyba powinny stać się tematem ogólnopolskiej dyskusji na najbliższe tygodnie. - Teraz wiem, co napisać tegorocznym maturzystom: MATURY BĘDĄ ŁATWE !!! - zapewnia młodzież Wojciech Cejrowski. Niestety w rzeczywistości jego najnowsze odkrycie nie jest wcale radosną wiadomością. To bowiem demaskacja perfidnego planu naszych władz, dążących według niego do ogłupienia Polaków. - A dlaczego będą łatwe? Bo władza chce żebyście byli debilami, żebyście nic nie umieli, więc rozdaje te matury i dyplomy za nic - mówi młodym wprost. 

źródło: http://natemat.pl

poniedziałek, 7 maja 2012

Darmowy internet w bielskich autobusach

Na początku maja br. na ulice Bielska-Białej wyjadą wyjątkowe autobusy komunikacji miejskiej, umożliwiające bezpłatne połączenie z internetem. Dzięki wyposażeniu pojazdów w mobilne hot spoty, w czasie podróży, wszyscy pasażerowie będą mogli za darmo korzystać z internetu. Nowatorska akcja jest kontynuacją kampanii ING Banku Śląskiego - „WIFI Express”, promującej internetowe Konto Direct.

Bielsko-Biała jest jednym z 12 miast w Polsce, w których ING Bank Śląski zainstaluje mobilne hot spoty dla pasażerów transportu miejskiego. To jedna z pierwszych i największa tego typu inicjatywa w Polsce. Zainstalowane w pojazdach modemy umożliwią bezpłatne połączenie z internetem podczas podróży do pracy czy na uczelnię.

ING Autobusy WIFI są kontynuacją rozpoczętej w grudniu 2011 r. kampanii ING „WIFI Express”, promującej internetowe Konto Direct. W reklamie nawiązującej do formuły serialu, bank podkreśla korzyści Konta Direct i internetu. Obecnie rozpoczynamy kolejny etap kampanii wychodząc poza telewizję i internet. Chcemy być tam, gdzie ludzie mają naturalną potrzebę korzystania z internetu – mówi Barbara Pasterczyk Dyrektor Departamentu Komunikacji Marketingowej ING Banku Śląskiego.

Coraz więcej Polaków posiada nowoczesne urządzenia mobilne z dostępem do internetu, takie jak smartfony. Nie wszyscy jednak aktywnie korzystają z internetu w swoim telefonie, często w obawie przed kosztami związanymi z dostępem do sieci. Tymczasem, dzięki dostępowi do mobilnego internetu, możemy w w dowolnym miejscu i czasie np. połączyć się ze swoimi znajomymi na Facebooku, sprawdzić pocztę elektroniczną czy też skorzystać z bankowości mobilnej. Chcemy, aby podróż autobusem, w którym udostępniamy pasażerom bezpłatny internet, była kolejnym dowodem na to, że z nami Internetowi mają lepiej – dodaje Barbara Pasterczyk.

Autobusy z bezpłatnym dostępem do internetu będzie można rozpoznać po pomarańczowym kolorze i informacji „Tu masz darmowy internet od ING”. Aby skorzystać z internetu, wystarczy po prostu spośród dostępnych sieci połączyć się z „ING Autobus WIFI” .

Do dyspozycji pasażerów w Bielsku-Białej ING Bank Śląski udostępnił dwa autobusy wyposażone w mobilne hot spoty. W maju i czerwcu będą naprzemiennie kursować na liniach: 1, 2, 3, 4, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13/13w, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 50 51, 52, 56, 56bis, 57, N1, N2, N3

źródło: bb365.info

środa, 25 kwietnia 2012

Nieoznakowane radiowozy - WYKAZ


Maluch jako limuzyna ! :)

W latach siedemdziesiątych konstruktorzy FSO stanęli przed trudnym zadaniem. W oparciu o fiata 125p fabryka zbudować miała prawdziwą, reprezentacyjną limuzynę.



Pomysłodawcą projektu był ówczesny wicepremier Tadeusz Wrzaszczyk. Nalegał on, by propagandowe wydarzenie, jakim miało być otwarcie nowo wybudowanej Trasy Łazienkowskiej, wykorzystać do promocji rodzimego przemysłu motoryzacyjnego.

Peerelowscy dygnitarze, Gierek, Jaroszewicz i Wrzaszczyk, nie mogli jednak przejechać nową trasą w zwykłym fiacie 125p. Specjalnie z myślą o tym wydarzeniu w FSO, na bazie "dużego" fiata (a w zasadzie dwóch), zbudowano pierwszy siedmioosobowy kabriolet. Auto powstało przez zespawanie ze sobą dwóch karoserii fiata 125p. Tylne zawieszenie zaadaptowano od kombi (mogło wytrzymać większe obciążenia), wydłużono wał napędowy, w podłodze zastosowano dodatkowe wzmocnienia.




Debiut "jamnika" (22 lipca 1974 roku), jak nieoficjalnie nazwano projekt, wypadł świetnie. Wkrótce wydłużone wersje fiatów 125p (z otwartym i zamkniętym nadwoziem) zamówiły biura turystyczne "Syrena" i "Wisła". W sumie zbudowano kilkadziesiąt "dużych" fiatów w wersji jamnik, do dzisiejszych czasów przetrwało zaledwie kilka sztuk.

Prawdopodobieństwo spotkania na drodze fiata 125p w wersji "jamnik" i tak jest jednak wielokrotnie większe niż zobaczenia na własne oczy podobnej wersji fiata 126p! Mimo to dużą szansę na spotkanie takiego właśnie auta mają mieszkańcy położonej niedaleko Kartuz miejscowości Kiełpino. Taki właśnie - jedyny w swoim rodzaju - pojazd postanowił zbudować jeden z mieszkańców - pan Krzysztof Zalewski.

Jak mówi - pomysł zbudowania wydłużonej wersji "malucha" zrodził się w głowie jego syna, który sam chciał pojechać tego typu autem do ślubu. W zamyśle samochód służyć miał do wożenia par młodych, a jego budowa - przynajmniej w teorii - wydawała się prosta. Wystarczyło przecież przeciąć i odpowiednio zespawać dwie karoserie fiata 126p.
W rzeczywistości, mimo że pan Krzysztof dysponuje niezbędną wiedzą i doświadczeniem (prowadzi zakład zajmujący się przeróbkami samochodów na potrzeby osób niepełnosprawnych), budowa auta trwała ponad dwa lata.

Okazało się, że prace blacharskie i lakiernicze to jedynie wierzchołek góry lodowej. Trzeba było pokonać wiele trudności - przedłużyć przewody elektryczne i paliwowe, wydłużyć linki od sprzęgła i ssania oraz - co najtrudniejsze - przeprojektować i wykonać biegnący przez niemal całą długość samochodu mechanizm sterowania skrzynią biegów (wykonany z trzech oryginalnych).

Właściciel musiał się też wykazać sporą inwencją twórczą projektując dodatkową parę dziwi, które wyposażono w pełni funkcjonalną, opuszczaną szybę.

Po zakończeniu prac konstrukcyjnych powstał pojazd, który uznać można za fabrycznie nowy. Najdłuższy "maluch" w Polsce został gruntownie zakonserwowany i polakierowano go na typowy dla amerykańskich limuzyn kolor śnieżnej bieli.

Jak zaznacza konstruktor pojazdu, priorytetem było trzymanie się fabrycznych rozwiązań. Żadnym przeróbkom nie poddano więc np. standardowego silnika o pojemności 650 cm sześciennych, który całkiem sprawnie radzi sobie z dodatkowymi centymetrami.

Obecnie projekt wymaga jeszcze prac tapicerskich (do wykończenia pozostało wnętrze), ale pojazd przeszedł już wszelkie badania, otrzymał pozytywną opinię rzeczoznawcy i został dopuszczony do ruchu. Niestety, na modne w ostatnim czasie "mobilne" imprezy w długim "maluchu" nie ma co liczyć. Zgodnie z homologacją, auto - mimo że niemal dwa razy dłuższe - wciąż zabrać może na pokład maksymalnie cztery osoby (wraz z kierowcą).

INTERIA.PL

wtorek, 17 kwietnia 2012

CISPA - następca ACTA - czy tym razem się uda ??

SOPA, PIPA, ACTA - czas na kontrowersje wokół CISPA

Cyber Intelligance Sharing and Protection Act, w skrócie CISPA, to kolejna kontrowersyjna ustawa. O ile jednak SOPA, PIPA i ACTA były bojkotowane nie tylko przez internautów, ale także przez wielu liczących się graczy, wśród tych drugich CISPA znajduje coraz więcej zwolenników. Ustawę wspiera między innymi Microsoft, Intel, Verizon, AT&T oraz Facebook.

A czemu CISPA wzbudza kolejne kontrowersje? Otóż, w imię bezpieczeństwa narodowego, zgodnie z zapisami zawartymi w CISPA, rząd danego kraju może uzyskać dostęp do danych zgromadzonych przez prywatne firmy. Wystarczy cień podejrzenia, żeby bez żadnych dodatkowych zezwoleń, rządowe agencje mogły rozpocząć szpiegowanie danej osoby. Do tego CISPA zawiera bardzo ogólną definicję "informacji", przez co agencje mogą gromadzić wiadomości dotyczące każdego aspektu naszego życia, oraz daje władzy prawo do cenzury, blokowania kont jak i zamykania stron internetowych. Ponownie zabrakło także jasnego określenia czym jest "własność intelektualna", za to agencje rządowe mogą działać także w charakterze obrońców tychże wartości.

Na razie CISPA jest zmartwieniem jedynie obywateli USA, choć niewykluczone, że dzięki przyzwoleniu ze strony dużych prywatnych firm, wyleje się poza granice Stanów Zjednoczonych

źródło: pclab

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

21 prawd o mężczyznach ;) - zabawne i prawdziwe.

1. Jezeli sadzisz, ze jestes gruba, to najprawdopodobniej jestes gruba. Nie zadawaj mi takich pytan, odmawiam odpowiedzi.

2. Jezeli czegos chcesz, to wystarczy o to poprosic. Postawmy sprawe jasno: jestesmy prosci. Nie rozumiemy zadnych subtelnych, posrednich prosb. Posrednie prosby nie dzialaja. Te posrednie pozostawione bezposrednio pod naszym nosem tez nie dzialaja. Poprostu powiedz, czego chcesz!

3. Jezeli zadajesz pytanie, na ktore nie oczekujesz odpowiedzi, nie dziw sie, ze otrzymasz odpowiedz, ktorej raczej nie chcialas uslyszec.

4. My jestesmy PROSCI. Jezeli poprosze o podanie mi chleba, to nie mam na mysli nic innego. Nie mam do ciebie pretensji, ze go nie ma na stole. Nie ma tu zadnych niedomowien czy zalu. My jestesmy naprawde prosci.

5. My jestesmy PROSCI. Nie ma sensu pytac mnie, o czym mysle, bo przez 96,5% czasu mysle o seksie. I nie, nie jestesmy opetani. To poprostu podoba nam sie najbardziej. Jestesmy PROSCI.

6. Czasem nie mysle o tobie. Nie szkodzi. Prosze przywyknij do tego. Nie pytaj, o czym mysle, jezeli nie jestes przygotowana do rozmowy na temat polityki, ekonomii, filozofii, pilki noznej, picia, piersi, nog czy fajnych samochodow.

7. Piatek/sobota/niedziela = zarcie = kumple = pilka nozna w telewizji = piwo = tragiczne maniery. To cos takiego jak ksiezyc w pelni. Nie do unikniecia.

8. Zakupy nam sie nie podobaja i ja nigdy nie bede ich lubic!

9. Gdy gdzies idziemy, cokolwiek zalozysz, bedziesz w tym wygladac doskonale. Przysiegam.

10. Masz wystarczajaco duzo ciuchow. Masz wystarczajaco duzo butow. Placz to szantaz. Doprowadzenie mnie do bankructwa nie jest okazywaniem uczucia z twojej strony.

11. Wiekszosc mezczyzn ma 2-3 pary butow. Powtarzam raz jeszcze, jestesmy prosci.
Skad ci przychodzi do glowy pomysl, ze pomoge ci wybrac z twoich 30 par te, ktora najlepiej pasuje.

12. Proste odpowiedzi, jak TAK i NIE, sa doskonale przez nas akceptowane i bez znaczenia, na jakie pytanie.

13. Jezeli masz jakis problem, przychodz do mnie tylko po pomoc w jego rozwiazaniu. Nie przychodz sie uzalac, jakbym byl jedna z twoich przyjaciolek.

14. Bol glowy, ktory trwa 17 miesiecy, to nie bol glowy. Idz do lekarza.

15. Jezeli powiem cos, co moze byc zrozumiane w dwojaki sposob i jeden z nich spowoduje, ze bedziesz nieszczesliwa czy zmartwiona, wiedz, ze mialem na mysli to drugie.

16. Wszyscy mezczyzni znaja tylko 16 kolorow. Sliwka to owoc, a nie kolor. A sliwka z mlekiem to nie kolor, a - na bank - pewne rozwolnienie.

17. I co to za @#$! kolor ta "fluksja"? I pozatym, jak to sie pisze?

18. Lubimy piwo tak samo jak wy lubicie torebki. Wy tego nie rozumiecie, my rowniez.

19. Jezeli cie zapytam, co sie stalo, a ty odpowiadasz "nic", wtedy ci wierze i jestem przekonany, ze faktycznie wszystko jest wporzadku.

20. Nie pytaj mnie: "kochasz mnie?". Mozesz byc pewna, ze gdybym cie nie kochal, nie bylbym z toba. (No, chyba ze chodziloby mi tylko o seks. Ale przeciez nie jestesmy na tyle glupi, by wtedy odpowiedziec: "nie, chodzi mi tylko o seks".)

21. Regula podstawowa w przypadku najmniejszej watpliwosci dotyczacej czegokolwiek: wybierz to, co najprostsze.